Sprawdź swoje nawyki żywieniowe.

Uporaj się z nadwagą!
Ile razy katowałeś się dietą, zaciskając zęby i ignorując głód, tylko po to, żeby zrzucić parę kilogramów. Nawet jeśli efekt był satysfakcjonujący to bardzo możliwe, że już po kilku tygodniach wróciłeś dokładnie tam, skąd zaczynałeś.
Problem nie tkwi w Tobie czy diecie.
Problem był w tym, że walczyłeś z objawem, a nie z przyczyną.
To, że waga wraca po diecie, nie jest twoją porażką.
Jeśli skupiasz się wyłącznie na jedzeniu, a nie na powodach, dla których jesz za dużo, efekt nigdy nie będzie trwały.
Jeżeli twoja nadwaga wynika z przejadania się, problem nie leży w metabolizmie ani w braku silnej woli. Najczęściej jego źródłem są podświadome mechanizmy, które przez lata kształtowały twoje nawyki. Możesz schudnąć dzięki ogromnej kontroli — ale gdy tylko ją odpuścisz, podświadomość przejmie stery i wszystko wraca do starego schematu.
Trwała zmiana nie polega na walce ze sobą.
Pojawia się wtedy, gdy zaczniesz współpracować z podświadomością, a nie próbować ją pokonać. Właśnie tam rodzą się nawyki, które albo utrzymują problem, albo pozwalają mu naturalnie zniknąć.
Jeżeli potraktujesz podświadomość jako przyjaciela, a nie wroga, zrozumiesz, jak powstaje nawyk, który czyni cię nieszczęśliwym.
Uściśnij dłoń swojej podświadomości
Być może nie wiesz, dlaczego jesz za dużo.
Ten mechanizm często działa w ukryciu — tak, byś go nie rozpoznał na pierwszy rzut oka. Podświadomość chroni stare nawyki, nawet jeśli przynoszą one długotrwały dyskomfort fizyczny, emocjonalny czy psychiczny.
Dobra wiadomość jest taka, że przyczyna nie jest ani tajemnicza, ani skomplikowana. W rzeczywistości istnieje tylko kilka powtarzających się schematów, które najczęściej stoją za przejadaniem się. Gdy je rozpoznasz, zmiana przestaje być walką — staje się procesem.
Jesz, żeby się nagrodzić albo sprawić sobie przyjemność.
Od dziecka jedzenie było sposobem na świętowanie, pocieszanie się i odpoczynek. Za dobre zachowanie, za sukces, za wysiłek — zawsze pojawiała się nagroda w postaci jedzenia. Ten schemat nie znika w dorosłości. Zmienia się tylko forma: lunch biznesowy, kolacja po awansie, jedzenie jako element relaksu i rozrywki.
Być może myślisz: „Lubię to. Nie chcę z tego rezygnować”. I nie musisz. Problemem nie są sytuacje ani jedzenie samo w sobie, lecz automatyczny nawyk, który sprawia, że jesz więcej, niż naprawdę potrzebujesz.
Jesz, żeby złagodzić trudne emocje.
Ten nawyk powstaje bardzo wcześnie — jedzenie od początku było sposobem na uspokojenie, pocieszenie i chwilową ulgę. Z czasem zaczyna pełnić rolę „znieczulenia” po stresie, rozczarowaniu, porażce czy samotności.
Problem polega na tym, że jedzenie działa tylko na chwilę. Emocje wracają, a do nich dochodzi jeszcze ciężar fizyczny i poczucie winy. To tworzy błędne koło: im trudniej, tym większa potrzeba ulgi — i tym częściej sięgasz po jedzenie.
Praca z podświadomością pozwala dotrzeć do prawdziwej potrzeby stojącej za tym mechanizmem i znaleźć inne, zdrowsze sposoby regulowania emocji — bez walki z sobą i bez tłumienia uczuć.
Jesz, bo podświadomie chcesz zostać zauważony.
Czasem nadwaga staje się sposobem na zaznaczenie swojej obecności — na bycie widzianym, ważnym, zajmującym miejsce. Nawet jeśli uwaga, którą przyciągasz, nie zawsze jest pozytywna, wciąż jest uwagą. A dla podświadomości to ma znaczenie.
Ten mechanizm działa szczególnie wtedy, gdy wewnętrzne poczucie wartości jest kruche. Zewnętrzny „rozmiar” zaczyna wtedy kompensować to, czego brakuje w środku. To nie jest świadoma decyzja, lecz automatyczny sposób radzenia sobie z potrzebą bycia dostrzeżonym.
Praca z podświadomością pozwala odbudować poczucie wartości i bezpieczeństwa — tak, aby nie trzeba było już szukać uwagi kosztem własnego ciała.
Jesz wtedy, gdy potrzebujesz bliskości i miłości.
To jeden z najtrudniejszych mechanizmów do zauważenia, bo dotyka bardzo wczesnych doświadczeń. Od początku życia jedzenie było połączone z poczuciem bezpieczeństwa, uspokojeniem i kontaktem. Z czasem zaczyna zastępować to, czego najbardziej brakuje: ciepło, uwagę, obecność drugiego człowieka.
Jedzenie daje chwilowe poczucie ukojenia — jakbyś na moment sam dawał sobie to, czego nie otrzymujesz z zewnątrz. Problem polega na tym, że ten mechanizm tworzy bolesne koło: im bardziej ciało się zmienia, tym trudniej o akceptację i bliskość, a potrzeba miłości tylko się nasila.
Praca z podświadomością pozwala dotrzeć do tej pierwotnej potrzeby i nauczyć się zaspokajać ją w sposób, który nie rani ani ciała, ani poczucia własnej wartości.
Jesz, ponieważ kieruje tobą lęk.
Czasem nadwaga staje się nieświadomą formą ochrony — przed bliskością, przed zmianą, przed oczekiwaniami i konsekwencjami, jakie mogłaby przynieść atrakcyjność, widoczność czy relacja z drugim człowiekiem.
Dla podświadomości dodatkowe kilogramy mogą oznaczać bezpieczeństwo: mniejsze ryzyko zaangażowania, mniej decyzji, mniej zagrożeń. Podobnie bywa z przekonaniami wyniesionymi z domu — że „lepiej mieć zapas”, że szczupłość oznacza słabość lub chorobę.
Ten mechanizm nie jest racjonalny, ale jest logiczny z punktu widzenia podświadomości. Praca z nią pozwala poczuć bezpieczeństwo bez potrzeby chronienia się kosztem własnego ciała.
Co dalej?
Niezależnie od tego, dlaczego sięgasz po jedzenie, mechanizm zmiany jest zawsze podobny. Nie chodzi o odbieranie sobie przyjemności, lecz o znalezienie innego sposobu zaspokojenia tej samej potrzeby — odpoczynku, ulgi, zmiany napięcia.
Jedzenie działa tylko dlatego, że na chwilę zatrzymuje cię i pozwala się odprężyć. Gdy nauczysz się reagować inaczej — krótką przerwą, uspokojeniem oddechu, ruchem czy chwilą ciszy — potrzeba jedzenia często znika sama.
W hipnozie pracujemy właśnie z tym mechanizmem: pomagamy podświadomości wybrać nowe, naturalne reakcje, które dają ulgę i energię, bez konieczności sięgania po jedzenie.
Sprecyzowanie, kiedy, gdzie i dlaczego…
Poniższe ćwiczenie pomoże ci spokojnie przyjrzeć się swoim nawykom związanym z jedzeniem. Zaznacz „tak” lub „nie” przy każdym punkcie — bez oceniania i bez presji. Chodzi tylko o uważność i lepsze zrozumienie siebie.
Poniższe ćwiczenie pomoże ci spokojnie przyjrzeć się swoim nawykom związanym z jedzeniem. Zaznacz „tak” lub „nie” przy każdym punkcie — bez oceniania i bez presji. Chodzi tylko o uważność i lepsze zrozumienie siebie.

Skontaktuj się z nami.
Świadczymy wsparcie z zakresu hipnoterapii, Kodu Emocji i Kodu Ciała z możliwością dojazdu do Klienta.
Dojazd: Katowice, Kraków, Tychy, Sosnowiec, Będzin, Bytom, Dąbrowa Górnicza, Mysłowice, Chorzów, Czeladź, Zabrze, Gliwice, Chrzanów, Oświęcim, Olkusz.
Jesteśmy dla Ciebie w:
Plac Św. Jana 2 – Jaworzno
ul. Kilińskiego 58 – Sosnowiec
+48 570 564 902
adriandenczyk@gmail.com

